Kategoria: Sport
Turów silniejszy od Czarnych
Rozmiar tekstu: A A A
Piątą z rzędu porażkę ponieśli koszykarze Energii Czarnych Słupsk. Na własnym parkiecie ulegli PGE Turów Zgorzelec 69:72 (17:16, 14:18, 14:22, 24:16). Mecz rozpoczął się od dominacji PGE Turowa, zgorzelczanie wywalczyli niewielką przewagę po dwóch kwartach. Tradycyjnie już słaba w wykonaniu Energi Czarnych okazała się trzecia część meczu, w której goście zanotowali serię siedmiu punktów z rzędu. Do ostatniej części spotkania drużyna Turowa przystępowała mając bezpieczne, 11-punktowe prowadzenie. Ta kwarta przyniosła jednak kibicom najwięcej emocji. Marcin Sroka najpierw udanie sprowokował Konrada Wysockiego. Mimo, że to zawodnikowi Czarnych został odgwizdany faul niesportowy, to chwilę później Niemiec nie wytrzymał w akcji ofensywnej i zrewanżował się skrzydłowemu gospodarzy podobnym przewinieniem. Z taką decyzją sędziów nie mógł pogodzić się Justin Gray i po jego faulu technicznym słupszczanie, za sprawą Mantasa Cesnauskisa, zdołali odrobić znaczną część strat. Dzięki świetnej defensywie gospodarze systematycznie zbliżali się do swoich rywali, by jednak po chwili bardzo łatwo stracić to, co z trudem wywalczyli. Jednak dzięki szybkim akcjom i determinacji, udało im się doprowadzić do niezwykle wyrównanej końcówki spotkania. Minutę przed ostatnim gwizdkiem Turów prowadził czterema punktami i mądrze rozegrał akcję przez pełne 24 sekundy, a po rzucie Krzysztofa Roszyka Michał Chyliński zebrał piłkę w ataku i po chwili stanął na linii rzutów wolnych. Rzucający Turowa nie trafił jednak ani razu, a Cesnauskis w odpowiedzi był skuteczny z dystansu. W ostatniej sekundzie meczu do wyrównania mógł doprowadzić Mantas, ale jego rzut równo z końcową syreną był niestety niecelny.
Informacje na temat artykułu:autor: | mas |
Źródło: | eSłupsk |
data dodania: | 2010-03-18 |
wyświetleń: | 5018 |