Kwiecień 2025 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Tysiące eksponatów Muzeum Pomorza Środkowego czekają na swoje "pięć minut"
Rozmiar tekstu: A A A
Aneta Ciecholewska - Jeden z najciekawszych eksponatów - statut miasta Słupska.
Jakie jest marzenie każdego pracownika muzeum? Aby eksponaty, które leżą zamknięte w magazynach, ujrzały światło dzienne, by mogli je oglądać nie tylko pracownicy, ale także mieszkańcy i turyści. Takie marzenia mają także słupscy muzealnicy. Do niego dokładają jeszcze jedno - stworzenie Muzeum Miasta Słupska, w którym można by prezentować eksponaty związane z historią i powstaniem miasta. W słupskim Muzeum Pomorza Środkowego znajdują się tysiące eksponatów. Od starodruków, poprzez zabytkowe misy, monety, kule armatnie, sztukę ludową, rękodzieło, po malarstwo europejskie, polskie i rzeźbę. Tylko niewielka część zbiorów jest eksponowana, reszta - z różnych powodów - jest przechowywana w magazynach. Niektóre były pokazywane tylko raz, inne wciąż czekają na debiut.

Z historii grodu nad Słupią
Zbiory muzeum zebrane są w czterech działach - bibliotece, dziale etnograficznym, sztuki dawnej i współczesnej. Ponad 19 tysięcy książek i cztery tysiące czasopism mieści się w dziale bibliotecznym. Część jest udostępniana, inne - te najcenniejsze - znajdują się w magazynach. Muzeum może poszczycić się m.in. starodrukami, książkami przedwojennymi, pisanymi po niemiecku, przewodnikami po Słupsku z planami miasta, na których opisane są zabytki, restauracje oraz umieszczone reklamy działających dawniej firm. - Zbieramy głównie książki dotyczące historii Pomorza i Słupska, związane z historią i sztuką regionu. Mamy wiele perełek - mówi Dorota Ciecholewska z działu bibliotecznego. - Jest zabytkowa pozycja o Puttkamerach z wklejonymi zdjęciami rodziny oraz złota Księga Miasta Słupska, wystawiana tylko 2-3 razy. Znajdują się w niej wpisy osób, które gościły niegdyś w Słupsku, m.in. cesarza Wilhelma i jego żony, włoskiego podróżnika Nobile, który zatrzymał się w Stolpie, pierwszego burmistrz po wojnie, gości z chińskiej delegacji.

Oprócz tego muzeum posiada m.in. statuty miasta z 1611 r., na pergaminie, w których zachowały się przysięgi radnych, burmistrza, przywileje mieszczan, mowa jest tam także o tym, ilu w Słupsku mogło być np. kowali, piekarzy itp.

Kustosz jak detektyw
Beata Zgodzińska, kustosz z Działu Historyczno-Artystycznego MPŚ, o podlegających jej zbiorach mówi jedno: Są bardzo różnorodne. Od średniowiecznych rzeźb i monet, poprzez kule armatnie, misy z XVI i XVII stulecia, pamiątki po książętach z dynastii Gryfitów, XVIII-wieczne grafiki, aż po XIX- i XX-wieczne zastawy stołowe, pocztówki, przedmioty codziennego użytku czy też medale i banknoty... Mamy wiele ciekawych eksponatów, z których tylko część pokazujemy na wystawach stałych we własnej siedzibie. Oczywiście, chcielibyśmy, aby było inaczej, ale z wielu powodów część zbiorów znajduje się w magazynach. Charakter danych obiektów nie odpowiada tematom wystaw czasowych, organizowanych przez różne muzea, czasem brakuje też miejsca na ich pokazanie. Część naszych muzealiów jest jednak prezentowana w innych muzeach, np. w Muzeum Historycznym Miasta Gdańska, w Muzeum Regionalnym w Człuchowie, Muzeum w Koszalinie. Nie miał szczęścia do dzisiaj np. pas kontuszowy z II poł. XVIII w., który był pokazywany w Słupsku chyba tylko raz. Dlaczego? - bo nie było okazji, wystawy, na której można by go zaprezentować - mówi Zgodzińska. - Pas ma 3,5 metra długości i 30 cm szerokości, muzeum kupiło go w 1964 roku. Zanim trafił do naszych zbiorów, używano go do... dekoracji baldachimu podczas procesji kościelnych. Jest wykonany z jedwabnych nici. - Nie wiemy na razie, z jakiej wytwórni pochodzi. Nie zawsze udaje nam się w pełni opracować każdy obiekt - określić kiedy i gdzie powstał, jakie były jego losy. Jednym z powodów takiej sytuacji jest brak źródeł historycznych, niekiedy trudności w dotarciu do nich - mówi Beata Zgodzińska. - Dlatego czasem mówię, że praca kustosza niekiedy nabiera charakteru pracy detektywistycznej...
 
» Oryginalna treść artykułu znajduje się tutaj. «
 
 

Informacje na temat artykułu:
autor:Aleksandra Chrystyniuk
Źródło:POLSKA Dziennik Bałtycki
data dodania:2007-02-16
wyświetleń:1721

Copyright 2003-2025 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 5 Gości