Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Stała na zakazie piękna limuzyna
Rozmiar tekstu: A A A
Kwadrans stała prezydencka limuzyna przed jednym z lokali i czekała na prezydenta. Po naszej interwencji policja pouczyła kierowcę, że w tym miejscu parkować nie wolno.
W sobotnim wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" opisaliśmy, jak służbowa skoda prezydenta tarasowała w piątek ok. godz. 15 wyjazd na skrzyżowaniu ulic Murarskiej i Jedności Narodowej. Kierowcy wyjeżdżający z Murarskiej musieli się nagimnastykować, aby nie zawadzić o maskę pojazdu. Policja nie ukarała kierowcy mandatem, a pouczyła. Tymczasem zatrzymywanie pojazdu na przejeździe kolejowym lub tramwajowym, na skrzyżowaniu oraz w odległości mniejszej niż 10 metrów od przejazdu lub skrzyżowania kosztuje 300 zł. Gdy o sprawie napisaliśmy, na naszej stronie internetowej oraz innych portalach internetowych wywiązała się dyskusja na ten temat. Część osób broniła prezydenta. Twierdzono, że może stawać samochodem, gdzie chce, bo jest głową miasta i powinien mieć przywileje. Jednak większość uznała takie zachowanie za naganne. Internauci oraz czytelnicy za naganne uznali też to, że kierowca otrzymał od policji jedynie pouczenie.

- To policjant decyduje, w jaki sposób ukarze za przewinienie - informuje kom. Jarosław Sykutera z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. - Pouczenie jest formą ukarania i to funkcjonariusz ma ostatnie zdanie. Oczywiście, może to rodzić nadużycia, ale nie należy popadać w paranoję. Stosujemy prowokacje wobec naszych funkcjonariuszy i ci mają się na baczności.

Rzecznik prezydenta Mariusz Smoliński zapytany przez nas w piątek, czy limuzyna mogła parkować w opisanym przez nas miejscu stwierdził, że to sprawdzi. Na odpowiedź poczekaliśmy do wczoraj.

- Z tego co wiem, nie może stać na zakazie - powiedział Mariusz Smoliński.

Opinie z internetu
Kiedyś dostałem mandat za zaśmiecenie miejsca publicznego niedopałkiem papierosa. Z pokorą przyjąłem grzywnę. Kilka dni później musiałem udać się do ratusza. Przede mną wchodziła strażniczka miejska. Myślałem, że dostanę furii, widząc jak na ostatnim stopniu schodów, pod drzwiami ratusza butem ugasiła niedopałek! Władza ma świecić przykładem. Cóż takiego by się stało, gdyby kierowca prezydenta dostał mandat? Śmiem twierdzić, że wszyscy, którzy by byli świadkami tego wydarzenia cieszyliby się! I nie z zawiści! Cieszyliby się na widok poszanowania prawa, wobec którego równi są teoretycznie wszyscy. (kredens)
 
» Oryginalna treść artykułu znajduje się tutaj. «
 
 

Informacje na temat artykułu:
autor:klotz
Źródło:POLSKA Dziennik Bałtycki
data dodania:2006-12-20
wyświetleń:2361

Copyright 2003-2025 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 9 Gości